Rok się kończy, czas na bilans Jakie książki przeczytane w tym roku zapadły Wam najmocniej w pamięć? Która z nowości wydawniczych roku 2007 była dla Was największym wydarzeniem? Jak w ogóle oceniacie ten rok?
No to ja pierwszy W tym roku przeczytałem 38 książek - chyba najwięcej patrząc na minione lata. Aż sobie zrobiłem listę
Philip K. Dick "Valis"
Jerzy Sosnowski "Apokryf Agłai"
Joseph Conrad "Jądro ciemności"
Philip K. Dick "Boża Inwazja"
Philip K. Dick "Transmigracje Timothego Archera"
Patrick Suskind "Pachnidło"
Philip Roth "Pierś"
Andrzej Pilipiuk "Kroniki Jakuba Wędrowycza"
Andrzej Pilipiuk "Czarownik Iwanow"
Andrzej Pilipiuk "Weźmisz Czarno Kure"
Andrzej Pilipiuk "Zagadka Kuby Rozpruwacza"
Robert Charles Wilson "Chronolity"
Stanisław Lem "Fiasko"
Franz Kafka"Proces"
Kathe Koja "Dziwne Anioły"
Rafał A. Ziemkiewicz "Pieprzony los kataryniarza"
Ursula Le Guin "Lewa ręka ciemności"
Janusz A. Zajdel "Paradyzja"
Fryderyk Nietzsche "Tako rzecze Zaratustra"
Philip Roth "Dyplom z pożądania"
Stephen Baxter "Tratwa"
Roger Zelazny "Pan Światła"
Stephen Baxter "Czasopodobna nieskończoność"
Ursula Le Guin "Jesteśmy snem"
William Gibson "Rozpoznanie wzorca"
Stephen King "Mroczna Wieża I - Roland"
Stephen King "Mroczna Wieża II - Powołanie Trójki"
Stephen King "Mroczna Wieża III - Ziemie Jałowe"
Joseph Conrad "Tajfunem"
Doris Lessing "Piąte dziecko"
Paulina Bukowska "Niezidentyfikowany obiekt halucynogenny"
Isaac Asimov "Fundacja"
Isaac Asimov "Fundacja i Imperium"
Isaac Asimov "Druga Fundacja"
Ursula Le Guin "Świat Rocannona"
Ursula Le Guin "Planata wygnania"
Jarosław Grzędowicz "Pan Lodowego Ogrodu I"
Jarosław Grzędowicz "Pan Lodowego Ogrodu II"
W tym roku spisuję co czytam, bo tą listę wyciągałem z postów na forum
Dla mnie najważniejsze z tej listy to zdecydowanie "Lewa ręka ciemności" Le Guin i "Dziwne Anioły" Koji. Te książki zapamiętam na długo i pewnie do nich nie raz wrócę.
Odkrycie roku to dla mnie polecony przez Kotzura Stephen Baxter, a porażka roku to Ziemkiewicz jego "pseudo-cyberpunk".
A tak ogółem Kolejny moim zdaniem nietrafiony Nobel literacki i znów krytyczne głosy na temat naszego Zajdla. Hugo za 2007 rok - Vernor Vinge "Rainbows End".
Wielki plus jak dla mnie to nasze wydawnictwa (no nie wszystkie ). Wznowienia książek Stephensona, który staje się powoli kimś więcej niż niszowym autorem nie znanym w Polsce i piękne wydanie "Diuny".
A największe wydarzenie roku dla mnie... Wreszcie mamy stabilne, działające i rozwijające się forum i pierwszy zlot za sobą, za co wszystkim dziękuję
No kotzur listy nie robił. A co czytał? Wisi na tym i innych forumach. Przeważnie były to nowości z wydanych. Co by parę autorów wymienić to Weber, Sanderson, Dębski, Bova (i z GW kilka) i pewnie co jeszcze (pamięć już nie ta). Z wcześniej wydanych to Chalker, Salvatore. Uzbieralo się pewnie około 50 a może i więcej, bo zwykle kotzur to parę sztuów w miesiącu kupuje, a jak nie ma co to wraca do tych co kiedyś czytał i na półeczkach stoją
podsumowałam. Masakra. tragedia... za to nie lubie moich studiów... przeczytałam masakrycznie mało przez rok 2007
a do tego doszedł mi bardzo brzydki i wnerwiający "nawyk" zostawiania książek na wpół przeczytanych bo coś nagle wypada blee
Nie wiem ile książek przeczytałem w tym roku ale może wymienię te które zapisały mi się w pamięci:
"Ojciec chrzestny" - mimo że czytałem ją x razy i zawsze mi się podoba
"Sprawa Honoru" Lynne Olson, Stanley Cloud - może dlatego że to pierwsza zachodnia książka mówiąca prawdę o polakach
"Księża wobec bezpieki" Ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski - tą pozycję powinien przeczytać każdy
"Lux perpetua" - bo czekałem
i wiele innych np: Cykl Barrayar, książki Wilbura Smitha, Davida Webera czy Andre Norton albo Roberta Jordana
krótko mówiąc przeczytałem sporo, trochę śmieci i trochę dobrych.
nie liczylam książek
ale najbardziej utkwily mi w pamieci książki Cejrowskiego ''Gringo wśród dzikich plemion'' i ''Rio Anaconda'' darzę tez wielkim sentymentem ksiązki Wisniewskiego zwlaszcza ''Samotność w sieci'' ktore czytam po raz kolejny
siegnełam też za namową pewnych osób po fantastyke czy Sf (myli mi się )
czyli ''Ziemiomorze''i stwierdziłam że to nie takie złe
moze cos jeszcze przeczytam
ni9estety ''krętke bladą '' Chmielewskiej nie mogę zaliczyc do najlepszych przeczytanych książek w tym roku
Książek w tym roku przeczytałam kilkadziesiąt. Na pewno było ich tym razem mniej niż w latach ubiegłych. Więcej obowiązków w pracy, więcej innych zajęć i coraz mniej wolnego czasu sprawiły, ze starałam się nie czytać przypadkowych książek, a raczej starannie dobrane, lub polecone przez kogoś. Czyli poszłam w jakość a nie w ilość. O tym, co czytałam, można poczytać w dziale z recenzjami, gdzie większość przeczytanych książek mniej lub bardziej opisałam.
Moje tegoroczne pisarskie odkrycia ( dokonane osobiście lub pod wpływem Waszych pozytywnych opinii) to między innymi książki Fowlesa, Murakamiego, Rotha, Nothomb, Lema... Książki tych pisarzy znalazły się na moich półkach i zajęły dość wysokie pozycje w moich prywatnych rankingach.
A ksiązek wydanych w tym roku przeczytałam chyba zaledwie kilka.
Książek w tamtym roku przeczytałem... niestety za mało, nawet jak na moje zdolności i możliwości, ale.. może w tym roku będzie lepiej
Trochę książek przeczytałam w zeszłym już roku,wydaje mi się, że za mało, mam nadzieję, że w tym roku będzie ich więcej. Najbardziej zapadły mi w pamięć: Zagubiona przeszłość Jodi Picoult(zamówiłam już kilka książek tej autorki) i Skóra Kathe Koja.Ta książka na pewno długo zostanie w mojej pamięci.
Pomysł z listą podoba mi się W tym momencie przypominają mi się tylko te pozycje które miałam w rękach ostatnio. Duży plus dla "Ubika", powodował całkowite oderwanie się od rzeczywistosci Podobał mi się "Oskarżony pluszowy M". No i duży plus dla słynnego wymęczonego pana Lema Raz na kilka lat można coś przeczytać w jego wykonaniu
ciesz się że dotarła w tym roku
Ja mówiąc szczerze nie pamiętam co i ile przeczytałam w tym roku... Ale z tego, co mi zapało w pamięć to:
Bram Stoker "Dracula" - klasyka, ale strasznie fajny, użyłam go już w dwóch ważnych pracach pisemnych, raz nawet na olimpiadzie przedmiotowej z polskiego
Henryk Jaskuła "Non stop dookoła świata"
Stephen King "Bezsenność" - tak dziwnej książki już dawno nie czytałam, ale idea bardzo mi się podobała. no i sentencja, że 'w naszym świecie są 4 siły: Życie, Śmierć, Los i Przypadek".
Lektury, które ostatnio męczyłam, ale one nie zbyt pochlebnie...
Przeczytałem dość sporo, ale jeszcze za mało... w nowym roku będzie lepiej!
A co mi zostało w pamięci? Hmm... na pewno "Katedra w Barcelonie" Falconesa, wspomniany Lem a konkretnie "Powrót z gwiazd", odkryte w tym roku przez mnie książki pana Deavera.... i tak na pierwszy rzut umysłu tyle.
Życzę wszystkim, żebyśmy mieli w 2008 roku więcej czasu na czytanie i kaski na kupowanie książek.
ten rok dla mojego czytania był normalny. Ani mniej, ani więcej niż w poprzednich latach książek przewinęło się przez moje ręce.
Najbardziej zapamiętałem i spodobały mi się: Hardboiled Wonderland i koniec świata Murakamiego (kiedyś myślałem, że to kobieta ), Achaja, HP 7 i w szczególności dwa opowiadania: Piaseczniki i Żeglarz nocy
W tym roku jak widać wyżej, w końcu przekonałem się do SF, bo do tej pory omijałem ten gatunek z daleka.
a ja w tym roku przeczytałam masę książek... może to z tego powodu, że prawie 3 miesiące spędziłam na mazurach, gdzie mogłam się zrelaksować... odpocząć od wszystkiego... idąc na pomost nad jeziorko wziąć leżaczek i książkę i zanurzyć się w niej ehhh mam nadzieję, że w tym roku przeczytam jeszcze więcej
Ja w tym roku czytałem zdecydowanie za mało. Mam nadzieję, że nowy rok będzie bogatszy w ciekawe lektury.
Jeżeli zaś chodzi o książki, które zostały mi w pamięci i na pewno jeszcze na długo zostaną to:
"Koniec Świata I Hard-Boiled Wonderland" - Haruki Murakami
"Przedmieście Piekieł" Martin Cruz Smith
malo przeczytalem w zeszlym roku matura i te sprawy. nadrobilem dopiero w wakacje, przeczytalem 8 tomow "Miecza Prawdy" Goodkinda (nadal poluje na "Fantom" ) a w nocy przed sylwestrem zacząłem "Czarownik Iwanow" Pilipiuka. No i masz musialem skonczyc go jeszcze w 2007 wiec caly nastepny dzien czytalem Baaaardzo fajne, wychodzi na to ze z polskimi pisarzami nie jest az tak najgorzej